IX Lira miała sielską oprawę. Nad głowami widowni wisiało... pranie (cóż mniej kojarzyć się może z poezją?), w kącie sceny stała balia z tarą, reszty dopełniały naczynia gliniane, snopki słomy i wikliny, strach na wróble...
Cóż, i tym razem przewodniczący jury znalazł analogie między wystrojem auli a liryką.
Nie będziemy ustawać w wysiłkach i w przyszłym roku powiesimy... (jakieś propozycje?)